Kompas i azymuty

W czwartym dniu na zbiórce dowidzieliśmy się, że będziemy sprawdzać nasze umiejętności z posługiwania się kompasem i wyznaczania azymutów w terenie. Z opiekunem wyszliśmy na tak zwane błonia, gdzie każdy dostał jakieś punkty orientacyjne i miał wyznaczyć azymuty i zapisywać na kartkach swoje wyniki. Cała operacja mierzenia i wyznaczania zajęła nam około 1,5 godziny. Po wyznaczaniu kierunków i azymutów udaliśmy się do lasu kidałowickiego na odpoczynek, przy pomniku, który jest w lesie zrobiliśmy grupowe zdjęcie. Grupa spożyła śniadanie i odpoczęła chwilę. Z lasu udaliśmy się do Jarosławia, zatrzymaliśmy się w restauracji na obiad i małe piwo na lepszy humor. Z restauracji udaliśmy się do akademików, gdzie mieliśmy czas wolny do wieczora, kiedy zebraliśmy się na meczu piłki możnej, a w którym uczestniczyły nawet dziewczyny. Gra było stosunkowo ostra, kilku zawodników doznało niegroźnych urazów, ważne, że grupa dobrze się bawiła i czuła ze sobą więź. Następnego dnia przypadał koniec obozu i wystawienie ocen za uczestnictwo; wszyscy na pewno mile będą pamiętać czas obozu.

meble na zamowienie - Praca w Szczecinie - praca - drukarnia - Świat Książki - recepty - cukier trzcinowy - Laptopy - forum dla nastolatków - drobin - szkolenia - Płyty indukcyjne - projekty domów